Termometr bezrtęciowy – strzepywanie

Czy pytanie: „jak strzepnąć termometr” wydaje Ci się banalne? Kup bezrtęciowy!

Jeśli strzepywanie termometru wydaje Wam się czynnością prozaiczną i niewartą posta na blogu, kupcie termometr bezrtęciowy i wtedy pogadamy.

Niechybne problemy w tej kwestii sugeruje już sama ulotka dołączona do tego, jakże modnego gorączkowego gadżetu, mówiąca mniej więcej:

Termometr galowy wymaga większej siły przy strzepywaniu niż termometr rtęciowy.

Większa siła to jednak za mało, bowiem termometr nawet dostawszy się w ręce krzepkiego mężczyzny, który zaczął potrząsać nim energicznie, nadal tkwił uparcie na stanie podgorączkowym.

Kreseczka metalu widoczna na skali nie spadła nawet o jeden stopień, by dać mężczyźnie choć cień satysfakcji lub miniratunek ego.

Mężczyzna stosował różne sposoby, nie wyłączając wpływów wschodnich sztuk walki, jednak bardziej prawdopodobnym wydawało się zmiażdżenie szkła w dłoni lub stopienie go wzrokiem, niż poruszenie błyszczącej kreseczki utworzonej przez metal zwany galem.

A zatem, siła to nie wszystko. Potrzebna jest specjalna technika.

Najpierw termometr musimy trochę ogrzać. Jeśli wyjęliśmy go prosto spod pachy nie będzie  z tym problemu, jeśli jednak leżał sobie jakiś czas niestrzepnięty na półce, potrzymajmy go chwilę w dłoni.

Dlaczego? W sumie nie wiem, na ile to ma znaczenie, ale gal (czyli metal, którym termometr jest wypełniony) topi się już w temperaturze 29,76 °C – nie zaszkodzi więc podarować mu trochę ciepła.

Następnie termometr mocno chwytamy na końcu, kierujemy metalowym koniuszkiem w dół i potrząsamy silnie, energicznie i… jak najszybciej.

Niech nasze ramię będzie pełne siły, a nadgarstek luźny i ruchliwy.

Czasem naprawdę można się zmęczyć, tym bardziej, gdy człowiek jest chory i przy każdy wstrząs odbija się echem w jego głowie. Ale z drugiej strony, to świetny sposób na pobudkę 😉

Kierunek w dół, siła ramienia i szybkie ruchy nadgarstka – oto sposób na strzepnięcie termometru rtęciowego.

termometr-strzepywanieSzybkość i siła – tylko tak strzepniesz termometr bezrtęciowy (fot. Sucker – sxc)

Reklamy
27 comments
  1. anszom said:

    Próbowałem strzepnąć termometr galowy „tradycyjnymi sposobami” – bez efektów. Ale udało mi się znaleźć inny prosty, a zaskakująco skuteczny sposób na jego „strzepnięcie” – termometr wystarczy „odwirować”. A jak? Na przykład tak:

    1. Bierzemy opakowanie od termometru i przymocowujemy do niego ok 20cm sznurka tak, żeby po włożeniu termometru do opakowania sznurek był zamocowany po przeciwnej stronie niż końcówka termometru.
    2. Wkładamy termometr do opakowania
    3. Kręcimy całym pudełkiem na sznurku tak szybko jak to możliwe (żeby „świszczało”).
    4. Podczas kręcenia siła odśrodkowa „wciska” gal w dół termometru. Po paru sekundach kręcenia termometr jest „strzepnięty”, albo raczej „odwirowany”.

    Oczywiście ważne żeby cała konstrukcja (termometr+opakowanie+sznurek+ręka) nie rozleciała się w trakcie wirowania 🙂

    • Bryzoll said:

      Potwierdzam, sposób rewelacyjny, normalnie termometr da się strzepnąć, ale nie wyobrażam sobie robienia tego częściej niż raz na miesiąc .. nie wspomnę już o mierzeniu kilka razy dziennie. Chyba coś sobie naderwałem. 🙂
      Potem przetestowałem sposób z „wirówką” … łatwo, bez wysiłku, kilka sekund i po sprawie.

  2. Wow świetny sposób! Wypróbuję przy najbliższej gorączce 😉
    Pewnie trochę trzeba się natrudzić za pierwszym razem opracowując sprawny mechanizm i sposób na to, aby termometr nie wyleciał z pudełka, ale potem można raźno działać bez obawy o zakwasy 😉

    • Od kiedy prowadzę bloga nie choruję i nie mam gorączki. No i brak materiału do dalszych badań! No ale nie narzekam 😉 Z resztą po tych słowach pewnie zaraz powali mnie jakieś choróbsko 😉

  3. Rysiu said:

    To naprawde działa ale trzeba na poczatku rozgrzac ta substancje. Ja użyłem taśmy klejacej jako sznurka. I zadziałało. Po roku beznadziejnego strzepywania przy każdym podejrzeniu gorączki u mojej pani. No

    • Dziękuję Wam wszystkim za świetne komentarze! Są dla mnie naprawdę cenne!
      Termometr galowy warto poznawać i dzielić się doświadczeniami. Ta niepozorna szklana fiolka z galem może być naprawdę inspirująca 😉

  4. kk said:

    Witajcie, kupiłam Geratherm basal (term. owulacyjny) i na ulotce napisane jest by przed kolejnym mierzeniem strzepać słupek poniżej 36 stopni. Nie rozumiem jak wirować tym opakowaniem. Dorobiłam sznurek, metal jest na dole, kręce dookoła własnej osi i ani dgnie:( Poradżcie…

  5. dafne said:

    Dziękuję za info o kręceniu. Użyję taśmę dzisiaj i zobaczymy, czy odwirowanie będzie skuteczne w moim przypadku.

  6. d_b said:

    Po co sznurki, masz dłuższą skarpetkę, aby była cienka? Włóż termometr w plastikowym opakowaniu iglicą w dół, trzymaj otwór skarpetki i zacznij wirować (przypomina to robienie wiatraka) kilka szybszych machnięć i już 🙂

  7. ilovehg said:

    u mnie to niestety nie działa, zaraz coś mnie trafi. ani strzepywanie, ani sznurek ani skarpeta:-(

    • Trzymam kciuki, w końcu trafisz na swoją metodę, choć rozumiem, jak to irytuje 😉 W strzepywaniu spróbuj postawić nie tylko na siłę, ale i na szybkość ruchu nadgarstka.

  8. Justi said:

    właśnie szukam u was pomocy. używam was sposób na swój sposób. najpierw rogrzewam w ciepłej kąpieli -doszło do 40 st -potem wkładam do rękawicy gumowej i wiruje.(..) . działa. dzięki za bloga!

  9. gosia said:

    Ja włożyłam najpierw do lodówki bo myślałam że będzie chciał pokazywać niską temperaturę ale się zawiodłam. Teraz ogrzewam ciałem a potem spróbuję odwirować 😀

  10. Redhotka said:

    Metoda na skarpete jedyna i skuteczna – dzięki, bo już myślałam, że nic z tego nie będzie… 🙂

  11. ems said:

    Hej. Dzięki!!! Sposób z wirówką rewelacja 🙂 I nadgarstek cały;) Ja użyłam gumowej rękawiczki. A już miałam dzisiaj biec do apteki, żeby pokazali mi jak działa to g….;)

  12. Dżoana said:

    Na początku myślałam, że to jakieś jaja z tym wirowaniem. Dopóki nie sprawdziłam 😀 Najlepiej sprawdzają się podkolanówki z lycrą 😛

  13. warystor said:

    skarpetka dziala tak ze polecam te metode

    • Tylko pamiętajcie Kochani Czytelnicy, skarpetka to nie to samo co woreczek foliowy. NIGDY nie róbcie tego w woreczku! Szczegóły wkrótce 😉

  14. Bart said:

    Metoda rewelacyjna, ja ze swoim jakoś sobie dawałem radę, ale było to na zasadzie udaję, że chcę go rozpieprzyć o podłogę (czasami miałem ochotę to zrobić) i po kilku próbach 35,5 udawało się osiągnąć. Dla ludzi o mniejszej sile i nie chcących się bawić w wirowanie polecam Geratherm – potrzeba większej siły niż przy rtęci, ale moja żona dawała spokojnie radę go strząsnąć „tradycyjną” metodą. Kiedyś miałem jeden, ale się stłukł i teraz chyba kupię ze 3 na zapas :-).

  15. Me said:

    Metoda z wprowadzeniem termometru w ruch taki jak na karuzeli, genialna! Dziękuję! Ja zrobiłam tak – włożyłam termometr luzem do grubszej rajstopy ( bez dziur 😉 i kręciłam rajstopą kilka sekund w kółko. Efekt – cała ta srebrna kreseczka którą przez pół godziny próbowałam strzepnąć choć o jedną kreskę zupełnie ZNIKNĘŁA!!!

  16. Lucy said:

    ale numer, ile ja się namęczyłam, żeby zbić temperaturę z tego termometru, mam chore nadgarstki i myślałam już, że mi ręka odpadnie, ale myślę musi być jakiś sposób i wrzuciłam hasło do internetu i …………. skarpeta zdała egzamin, dzięki, pozdrawiam 🙂

  17. Kate said:

    U mnie przerwany słupek 😦 Wirowanie nie działa, obniża się tylko dolna część słupka połączona ze zbiorniczkiem. Próbowałam podgrzewać w szklance ale skutek był taki że oderwany fragment został wypchnięty wyżej i dalej się nie połączył z resztą. Znacie na to jakiś sposób? Termometr jest nowy, chyba spróbuję go reklamować…

    • Me said:

      A spróbuj włożyć termometr pod strumień ciepłej wody, wtedy powinien połączyć się ten kawałeczek z resztą a potem do skarpety…

  18. Kate said:

    Znacie jakiś sposób żeby naprawić przerwaną kapilarę w termometrze galowym? Strzepywanie, wirowanie ani podgrzewanie nie działa 😦

  19. bajgiel said:

    Właśnie przyszedł mi owulacyjny i mam ten problem 😀 już myślałam że trefny wysłali.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: